niedziela, 26 lipca 2015
Czytanie książek?
Wybaczcie za tak długą nieobecność, ale brak weny twórczej też potrafi dobić człowieka. Dziś już sobie i moim snapowiczom obiecałam, że na pewno coś napiszę. Sami wiecie, że potrzeba dobrego pomysłu i fajnego sposobu, żeby móc napisać coś naprawdę fajnego. Takiego co będzie się łatwo i z przyjemnością czytało.
Odkąd pamiętam czytanie książek było dla mnie czymś potwornym, serio. Nigdy nie lubiłam szkolnych lektur, czy domowych zbiorów. Strasznie mnie to nudziło. Gdy tylko siadałam do czytania od razu łapało mnie zmęczenie, a powieki stawały się dla mnie ogromnym ciężarem, którego nie mogłam udźwignąć. Myślę, że do tego trzeba po prostu dorosnąć. Teraz gdy tylko mam wolną chwilę chwytam za swoją ulubioną książkę i od razu zabieram się do czytania. Nie zdawałam sobie wcześniej sprawy co tak na prawdę tracę, dobrze, że teraz sprawia mi to ogromną przyjemność.
W tym tygodniu będzie się działo! Przyjeżdża moja przyjaciółka z Niemiec, a także czeka mnie wyjazd do Warszawy z moim chłopakiem. Będę miała co dla was napisać. Mam nadzieję, że będzie dużo wspaniałych zdjęć i cudownych chwil jakie przeżyjemy. Nie będę wam znowu gadać o tym snapie, instagramie czy asku, bo to już doskonale wiecie. Do zobaczenia już niebawem! :-*
niedziela, 19 lipca 2015
Luźno :D
Dzisiaj luźny dzień, wręcz totalny chillout. Wczoraj wraz z moim chłopakiem poszliśmy na osiemnastkę do jego najlepszego przyjaciela, było na prawdę bardzo fajnie. Luźna atmosfera, super ludzie, no i oczywiście, żeby tradycji stało się zadość Julka połamała krzesło dzięki swojemu kochanemu bojfrendowi. No cóż, zdarzyło się, przynajmniej będzie co opowiadać wnukom ;D Co prawda nie mam dziś tematu jaki mogłabym wybitnie poruszyć. Czasem luźne pogaduchy też mogą się przydać. Ale zaraz, zaraz...Już wiem! Was też wnerwiają ludzie, który mówią, że w lato to jest za gorąco a w zimę za zimno? Mnie tak samo. Irytują mnie do granic możliwości. Zamiast cieszyć się ładną pogodą i wgl. to lepiej pieprzyć bez sensu. W końcu kraj cebuli i buraczanego nastroju :'))) Co zrobimy? Nic. Macie jakieś konkretne plany na dzisiaj lub resztę wakacji? Życzę miłego wypoczynku i do zobaczenia już wkrótce! :D
Motto na dziś? 'Carpe diem!'
P.S. Zadawajcie pytania na asku! Chętnie odpowiem <3 @pixelowelove
P.S.2. Na Instagramie też mnie znajdziecie! pixelowelove
P.S.3. No i oczywiście snapchat! 10 sekundowe vlogi muszą być! pixelowelove
piątek, 17 lipca 2015
Uczucia?
Pierwszy raz widziałam jak osoba bardzo bliska mojemu sercu jest totalnie przytłoczona całą rzeczywistością. Wtedy świat obraca się o 180°...Jesteś totalnie bezsilny, bo tak na prawdę nie masz zielonego pojęcia czego się spodziewać. Zaczynasz obwiniać siebie. Nie chcesz, żeby przez Ciebie ktoś cierpiał. Uczucia jakie pokazujesz, słowa, które wypowiadasz stają się coraz bardziej obce. Czasami pragniemy czegoś po prostu więcej, a inni nie potrafią Cię zrozumieć. Nie potrafimy rozmawiać normalnie, bo przez praktycznie wszystkie lata dusiliśmy w sobie wszystkie emocje... Smutek, żal, nienawiść to nie odzowne elementy życia każdego człowieka. Jednych się po prostu kocha za nic, a drugich ma się w dupie. Myślę, że w życiu każdego z nas zawsze panują chwile smutne, których nie chcemy potem pamiętać. Lecz życie to kwintesencja wszystkiego po trochu. Trzeba tylko nauczyć się z tym żyć i pokonywać własne słabości, wtedy możemy uznać, że jesteśmy prawdziwym bohaterem.
czwartek, 16 lipca 2015
Uzależnieni czy przyzwyczajeni?
Przychodzę dzisiaj do was z dość kontrowersyjnym tematem, gdzie u nastolatków nie jest on mile słyszany, ponieważ jesteśmy w takim wieku, że wszystko wiemy najlepiej. Nie wiem czy to dobry pomysł poruszać ten temat, ale ktoś w końcu musiał. Czy uzależnienie jest przeciwieństwem przyzwyczajenia? A może to jedno i to samo, lecz pod postacią innych nazw? Za dużo pytań jak na jeden raz. Niektórzy są uzależnieni od komputera, inni od zakupów czy alkoholu. Jeszcze inni od miłości. Co też z biegiem czasu może przerodzić się w chorą obsesję. Mogę powiedzieć wam tylko i wyłącznie na swoim przykładzie... Mieszkam z moim rodzeństwem ciotecznym w jednym domu i wiem, że mój młodszy brat uwielbia grać w gry komputerowe. (moim zdaniem są one bez sensu, ale on mówi, że kształtują jego wyobraźnię i poprawiają refleks). Kiedy mówi mu się, żeby skończył grać i zajął się czymś pożytecznym on od razu spina dupsko i robi się strasznie agresywny a jego ton głosu przeradza się ton typowego buraka. Nie wiem jak mam do niego dotrzeć, ale z biegiem czasu przestało mnie to już interesować. Może to właśnie komputer w przyszłości będzie jego nową dziewczyną, bo jest taką łamagą w życiu, że w realnym świecie sobie nikogo nie znajdzie. Mam nadzieję, że jak dorośnie to zrozumie co tak na prawdę stracił. Nie myślcie sobie, że teraz próbuję kogoś urazić czy coś... Ja tylko dzielę się swoimi doświadczeniami właśnie z wami i próbuję dzielić się swoimi uwagami. Mówić co mnie po prostu boli i co mnie denerwuje.
Na dzisiaj to już koniec, mam nadzieję, że się podobało <3
Zachęcam was do odwiedzenia mnie na moim INSTAGRAMIE i ASKU
P.S. Zapraszam na Snapchat'a! pixelowelove
środa, 15 lipca 2015
Hejterem być.
*Jeśli mielibyście chęć do pogadania ze mną na osobności o tym lub na inny temat to serdecznie zapraszam pixelowelove@onet.pl
P.S Zapraszam również do śledzenia mnie na instagramie! https://instagram.com/pixelowelove/
P.S.2 Jeśli chcecie zobaczyć co tam u mnie słychać na co dzień to wbijajcie na mojego Snapchat'a" pixelowelove
P.S.3 Mój ask: pixelowelove
niedziela, 12 lipca 2015
Czy to miełość?
P.S. Jeśli chcielibyście coś o tym poczytać to serdecznie polecam książkę 'Psychologię miłości'
Walka z kompleksami?
P.S. Jeśli chcielibyście się ze mną skontaktować to serdecznie zapraszam ==> pixelowelove@onet.pl
P.S.2. Tutaj znajdziecie więcej zdjęć z mojego życia https://instagram.com/pixelowelove/
piątek, 10 lipca 2015
Wkraczanie w dorosłość?
A tutaj macie kilka zdjęć z moich urodzin, które robiła moja przyjaciółka Agata, którą możecie znaleźć na http://healtyandhappy.blogspot.com/search?updated-max=2014-04-06T07:27:00-07:00&max-results=7&start=17&by-date=false bardzo polecam!
Zacznijmy od początku..
Wiele razy już sobie obiecywałam, że będę prowadzić bloga systematycznie, ale jakoś nigdy mi się to do końca nie udawało ze względów różnych..Postanowiłam nadrobić stracone zaległości i zacząć wszystko od nowa. Wiele się ostatnio zmieniło w moim życiu i chciałabym się tym z kimś podzielić, wymienić się swoimi spostrzeżeniami lub uwagami. Mam nadzieję, że dzięki temu mogę coś w swoim życiu zmienić jak również spróbować czegoś nowego. Kilka dni temu zaczęły się wakacje. Wszystkie dotychczasowe 'gimbusy' starające się dostać do wymarzonych szkół walczyły o jak najlepsze pozycje w rankingach szkolnych (żenujące). Niestety pech chciał, że nie dostałam się tam, gdzie marzyłam zawsze pójść, ale niestety takie jest życie i tego się nie zmieni. Najwidoczniej los chciał inaczej. Na domiar złego stuknęła mi dwa dni temu szesnastka i powoli dochodzi do mnie myśl, że to już chyba najwyższy czas stać się dorosłym, nauczyć się podejmować ważne decyzje i wyciągać konsekwencje z danych czynów lub sytuacji. Niestety na każdego przyjdzie taki czas, ale myślę, że zawsze w każdym z nas pozostanie choć mała część dziecka. Odkąd dostałam komputer zawsze marzyłam, aby móc nagrywać filmiki na YT. To było moje największe marzenie, więc postanowiłam, że jeśli wyjdzie mi systematyczne prowadzenie bloga i komuś ten pomysł jaki i jego sama treść się spodoba to czemu nie? Metodą prób i błędów można osiągnąć zamierzony cel. Na dziś to tyle. Postaram się, aby wpisy wpływały systematycznie, bo bardzo chcę aby każdy kto to czyta czuł ze mną więź dzięki której będzie mógł zmienić samego siebie w taki sposób jaki tylko chce. :)
