środa, 4 listopada 2015

Priorytety.

Mijają kolejne dni, a mojego telefonu tak jak nie było tak nie ma... Coraz częściej mam DEJA VU pewnych spraw, których nigdy nie chciałabym przeżywać ponownie. Pisząc tego posta również towarzyszy mi to uczucie, które nie jest mi obce. Przez moją długą nieobecność narobiłam sobie i wam zaległości. Wiem, że pewnie nie jest tu was tyle, żeby podbić świat, ale od jednostek się zaczyna.. Cały czas pogrążona tokiem nauki, nauki, domu i nauki zapomniałam o rzeczach dla mnie najważniejszych. Chcąc być najlepszym tak na prawdę stajesz się najgorszym. Chcesz dążyć do celu za wszelką cenę. Żeby mieć w życiu wszystko i nie martwić się o jakieś bezsensowne gówna, które mogą nam spieprzyć wszystko. Nie ma ludzi wiecznie zadowolonych i szczęśliwych, są tylko idioci, którzy tylko udają albo wierzą, że tak jest. Problemy są i zawsze będą, tego nie unikniemy. Pewnie myślicie dlaczego taki temat o godzinie prawie 1 w nocy? Sama nie wiem.. Gdy słuchasz muzyki, leżysz w łóżku i lampisz się w sufit, wtedy nachodzą Cię przemyślenia 'A co by było gdyby?, Dlaczego jest tak, a nie inaczej?, Po co to wszystko?' To podstawowe pytania, na które nigdy nie znam odpowiedzi. Wiem, że czasem każdy w życiu zawala jakąś sprawę, ale należę do takich osób co się nie poddają i wierzą, że musi być dobrze. Trzeba naprawiać swoje błędy i nie zapominać nigdy o tym, że rodzina i przyjaciele są zawsze na pierwszym miejscu i nigdy nie powinno być inaczej, bo wszystko ma swoje priorytety, pamiętajcie!
P.S. Gdy odzyskam telefon od razu rewolucja na moim blogu! Podpowiem, że ludzie, którzy lubią degustować świat, będą bardzo zadowoleni z mojego pomysłu.
A wy jakie macie priorytety? :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz